poniedziałek, 6 października 2014

Od pierwszego

Jestem zaledwie sobą lecz także romantykiem
Chociaż w głębi duszy też jestem cholerykiem
Jestem jaki jestem, jakby drugą duszą w jednym ciele
Chociaż czasami to dla mnie zbyt wiele
Wierze w miłość od pierwszego spojrzenia
Wierzę w ludzi, lecz to niczego nie zmienia
Żyję w nadziej że spotkam Ciebie
I że razem będzie nam jak w niebie.
Nagle widzę dziewczynę z moich snów
Widzę przed oczami ten ideał znów
Lecz tym razem jest namacalna
I przez to jeszcze bardziej idealna

Czuję że ojrzałem do zaufania
Nigdy nie ufałem bo coś mi zabrania
Nie wierzę ludziom nigdy w stu procentach
Bo widzę drugą twarz gdy ich mijam na zakrętach
Lecz czuję że dojrzałem do zaufania Tej jedynej
Wierzę w szczęście, z którego niebo słynie
Lecz będąc ateistą
Dzielę się swą misją
Wiem, że chcę poznać Ją dokładnie
Chociażby jak zły omen na nas spadnie
Wierzę że bedziemy wkrótce razem
Dlatego dzielę się właśnie tym prsekazem
Dlatego pisze i tego nie widzę końca
Nie widzę już ziemi ani słońca
Nie widzę już sensu poza Jej uśmiechem
Bo Ona jest tlenem, Ona każdym mym oddechem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz