poniedziałek, 12 października 2015

Poślizg

Wsiadam w samochód, prawie przezroczysty
Dopasowuje się do niego i układam go dokładnie
Teraz będą dziś zazdrościć mi wszyscy
Musi być elegancko, wszystko pięknie, ładnie
Będzie dobrze jak nic się nie zdarzy
Chociaż kiedyś było tego blisko
Obym nie poszedłem w ślady marynarzy
Bo teraz w okolicy jest ślisko
Mokro jest i cieczy dookoła w luj
Jadę coraz szybciej, nagle myślę stój
Zanim się wpakujesz w gnuj
Przed zakrętem wyhamuj
Lecz nje warto marnować okazji żadnej w życia trakcie
Lepiej zaryzykować i żałować po fakcie
Niż przed faktem niedokonanym stać
I wciąż się tego bać
Lepiej zawsze iść na całość
Choć nie zawsze oznacza to dojrzałość

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz